Tu i tam, i tam, i tam, i tu
Tam i tu, i tu, i tu, i tam
Tam i jeszcze tam, i jeszcze tu
Tu i jeszcze tu, i jeszcze tam
Tu i jeszcze tam
Tam i jeszcze tu
Tu i jeszcze,jeszcze,jeszcze tam
Świat Maliniaka
uśmiech wędruje daleko :)
W drodze swojej nie ustawaj!
Żebyś doszedł dokąd chcesz!
Niech marzenia staną się Twoją nocą, Twoim dniem!
Głosem serca w życiu kieruj się!"...
zimowy wieczór – jesienny poranek
już wczoraj koło 15:30 można było zaobserwować jak nieśmiało i delikatnie zaczynają spadać pierwsze płatki śniegu – ich żywotność kończyła się od razu, gdy lądowały na ziemi.
wieczorem gdy już temperatura spadła, a intensywność bombardowania śniegiem wzrosła – “białobiali” zajmowali ulice, klomby, chodniki, autka, drzewa i wszytko inne co napotykali na swej drodze lotu. tym sposobem zaciszna ulica zdominowana przez śnieżny puch zapadła w pierwszą tej jesieni zimową noc.
rano pierwsze odśnieżanie – niby 3 cm warstwy białej, a łopatę trzeba juz od grzebać ze składziku i mieć w pogotowiu, szyby samochodu przetrzeć zmiotką i tylko po to aby za kilka chwil, a może i godzin biały niezapowiedziany gość sam znikł – i nie wiadomo kiedy znów nad odwiedzi.
z archiwum zdjęć wygrzebałem jedną z pierwszych sesji zatytułowaną “Pierwszy Śnieg”, wykonaną 23.01.2007. i jest to idealna chwila do jej publikacji.
- Brak podobnych wpisów
Komentarze (1) do wpisu “zimowy wieczór – jesienny poranek”
Zostaw komentarz
Zapalamy ją, a cienie niech odejdą precz.
Żałuję, że i moje oko nie może tego dostrzec.
Marny ich żywot, dlaczego muszą tak szybko znikać. Tylko w myślach potrafi się je jeszcze odnaleźć.